sobota, 7 listopada 2015

Inność...

... drażni jednakowość.

Mądre słowa. Bo zwykle jesteśmy zmuszani do podporządkowania się pod innych. Ale czy zawsze powinniśmy się na to zgadzać?

Inny, wcale nie znaczy gorszy. Wręcz przeciwnie. Będąc odmiennym wyróżniamy się z tłumu. Jesteśmy ciekawszymi osobami. Choć często nazywani czarnymi owcami stajemy się bardziej wyraziści w codziennej rutynie.

W otoczeniu bliskich nam osób zwykle nie sprawia to problemów. Gorzej jest niestety na ulicy, lub co gorsza w szkole. Tam zazwyczaj tolerancyjni ludzie stają się krytykami naszych poglądów na świat. I nie dlatego, że my robimy coś źle. Tak właściwie, to oni nam zazdroszczą tego, że potrafimy wyróżnić się z tłumu, że mamy taką odwagę.

A wy? Jesteście inni od innych? Czy może raczej staracie się nie wychylać poza wyznaczone normy?

wtorek, 3 listopada 2015

Wspomnienia...

... to darmowe, wieczne i bezcenne skarby, które podążają z nami przez całe życie.

Jedne głupie, złe. Drugie mądre, dobre. Czasem spontaniczne, innym razem dokładnie zaplanowane. Ale jedno jest na pewno. Na zawsze z nami zostaną. Bez względu jak bardzo będziemy starali się o nich zapomnieć, one i tak po pewnym czasie wrócą.

Nigdy nie wiadomo czy akurat za rogiem nie czeka na nas okazja, aby zmienić zwykły dzień w ten najlepszy.
Często nie doceniamy zwykłych chwil. A powinniśmy. Gdyż to one po dłuższej analizie są niekiedy dobrym sposobem oderwania się od 
tych złych.

Niektóre wspomnienia są takie, że wstyd opowiadać, ale miło o nich czasem pomyśleć. Czy jednak wypierać się gdy ktoś niespodziewanie się o nich dowie? Ja uważam, że nie. Wręcz przeciwnie.
A wy jakie macie zdanie na ten temat?

sobota, 31 października 2015

Marzenia...

... są delikatne jak kwiat. Mogą uschnąć gdy nie będziesz o nie dbać - nie będziesz próbował ich spełnić.

Słowa te dają do myślenia. Zawsze chcemy, aby nasze marzenia się spełniły. Ale czy robimy coś w tym kierunku?
Odpowiedź często brzmi: Nie.

Dla mnie życie bez marzeń nie miałoby większego sensu. Chociaż niektóre są po prostu niewykonalne to i tak w nie mocno wierzę. Przecież można o nich śnić, pisać, myśleć.
  
A co do tych możliwych do spełnienia to nie pozostaje nam nic jak do nich dążyć. Nie ważne, że są trudne do zrealizowania. Wszystko da się zrobić gdy tylko wierzymy we własne możliwości. I choć czasami brak nam sił by dalej w nich brnąć, to prawie zawsze odnajdujemy światełko w tunelu. Światełko, które pomaga wyjść z nawet najgorzej sytuacji.

Moim światełkiem jest moja przyjaciółka Martyna, która podtrzymuje mnie na duchu i której dedykuję ten post ;*

A wam kto, lub może co pomaga przetrwać w swych marzeniach? Zachęcam do refleksji na ten temat. 

PS. Dziękuję za tyle pozytywnych komentarzy. To bardzo motywuje ^^

niedziela, 25 października 2015

Nadzieja...

... matką głupich. Ale głupi zawsze ma szczęście.

Piękny cytat. Ale czy koniecznie osobnik musi być głupi?

Według mnie, to zależy w jakim sensie. Każdy może być głupi na swój sposób. Ja jestem taka pod względem moich wyborów. Często podejmuje złe, a później je żałuję.

A wy? Na jaki sposób jesteście "głupi"?

Nadzieja.

Często ostatnia iskierka dobra zaszyta głęboko w sercu. Pomaga przeżyć dzień, tydzień, miesiąc pomimo samych bólów życiowych. Dziwni są ludzie, którzy potrafią istnieć bez niej. Ja nie dałabym rady.

Zastaniawiliście się kiedyś skąd ona się bierze? 

Mnie nadzieją napawa przyjaciółka, książki i dobro przekazywane od innych, które niestety rzadko mnie doświadcza.

A co jest waszym źródłem dobrej nadziei? Może dopiero po przeczytaniu postu zaczniecie się nad tym zastanawiać?

Dzisiejszy post dedykuję mojej przyjaciółce Wiktorii, która została już wcześniej wspomniana ;*

sobota, 24 października 2015

Przyjaciele...

... są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.

Zgadzam się z tym cytatem. Choć jestem introwertyczką, często potrzebuję wsparcia najbliższych mi osób. Jak chyba każdy. Nie wyobrażam sobie bez nich życia. Chodzi o moje dwie bratnie dusze. Moje przyjaciółki. Czasami wydaje mi się, że nie pasujemy do tego świata i otoczenia. Ale dajemy sobie radę i idziemy dalej. Mamy podobne zainteresowania, zawsze znajdujemy temat do rozmowy. Nawet gdy czasem się pokłócimy prawie od razu się godzimy. 
A wy? Macie takie osoby? Czy raczej dopiero  poszukujecie? 

środa, 21 października 2015

Wyprawa w nicość...

Dzień dobry. A raczej Dobry wieczór.

Nie jest to mój pierwszy blog, ostatni pewnie też nie. 
Mam zamiar pisać o życiu. Moje przemyślenia, kartki z pamiętnika, teksty i tym podobne będę tu, mam nadzieję, regularnie dodawać. Jeżeli spodoba Ci się mój blog, charakter pisania zaobserwuj mnie, skomentuj. To motywuje do dalszego działania. Nie zajmuję się Obs/obs, nie bawi mnie to. 
Jeśli chcesz coś o mnie wiedzieć to:
I am Natalia!
Więcej dowiesz się czytając kolejne posty, które prawdopodobnie niedługo się pojawią.

Do widzenia!